Pontiac: 84 lata amerykańskiej pasji, niesprawiedliwy koniec

GTO. Firebird. Trans Am. Bonneville. Są nazwy, które brzmią jak strzał zimnego V8, które pachną spalonym gumowym dymem i wolnością w amerykańskim stylu. Pontiac to wszystko naraz – marka, która zapoczątkowała nowoczesną muscle car, wprowadziła amerykańską motoryzację w erę dostępnej dla każdego wydajności i podbiła ekrany kin na całe dekady. A jednak 31 października 2010 roku ostatnie salony na dobre opuściły kurtynę, kończąc 84 lata niesamowitej historii. Powracamy do losów tej poświęconej ikony.
Od marki towarzyszącej do samodzielnej dywizji
Pontiac nie powstał z niczego. W 1926 roku General Motors szukał sposobu na wypełnienie cenowej luki między podstawowymi modelami Chevroleta a markami Oakland – przejętą przez koncern w 1909 roku. Odpowiedzią stała się marka towarzysząca Oaklandowi, zaprezentowana na salonie w Nowym Jorku tego samego roku. Nosi imię XVIII-wiecznego wodza indiańskiego plemienia Odawa – oraz nazwę miasta w stanie Michigan, tuż obok Detroit.
Pierwszy model, nazwany Chief of the Sixes i napędzany silnikiem sześciocylindrowym, trafia na rynek w 1926 roku. Sukces jest natychmiastowy – już w pierwszym roku sprzedano około 76 000 egzemplarzy. Pontiac szybko wyprzedza Oakland pod względem wolumenu sprzedaży, aż w końcu przypieczętowuje los swojego poprzednika. Marka Oakland kończy produkcję w 1932 roku, a Pontiac staje się pełnoprawną dywizją General Motors po jej zniknięciu.
Kryzys z 1929 roku mocno uderza w markę, ale przetrwa ona te mroczne lata dzięki synergii z Chevroletem oraz ofercie, która potrafi pozostać przystępna cenowo. Na początku lat 30. XX wieku Pontiac znajduje się wśród pierwszych amerykańskich producentów oferujących silnik ośmiocylindrowy w rzędzie w bardzo przystępnym segmencie cenowym. To właśnie od połowy lat 30. motyw „Silver Streak” – chromowany pas biegnący środkiem maski – stopniowo staje się wizualnym znakiem rozpoznawczym marki, choć żaden pojedynczy rocznik nie może przypisać sobie jego wyłącznego autorstwa.
Lata powojenne przynoszą ponowny wzrost sprzedaży. Pontiac prezentuje chrom i hojny rozstaw osi, wcielając w życie przepych rozwijającej się w błyskawicznym tempie Ameryki. W 1957 roku, pod wpływem nowego dyrektora generalnego Semona Knudsena, marka przechodzi radykalną metamorfozę. Motywy Silver Streak znikają, uznane za zbyt przestarzałe. Na ich miejsce pojawia się samochód-manifest: Bonneville, napędzany pierwszym silnikiem z wtryskiem paliwa w historii Pontiaca, wyprodukowany w zaledwie 630 egzemplarzach w tym pierwszym roku. Przekaz jest jasny: Pontiac odtąd będzie synonimem osiągów. W 1959 roku cała gama modeli zostaje uhonorowana tytułem Samochodu Roku przez magazyn Motor Trend. Tego samego roku logo z indiańskim nakryciem głowy zostaje zastąpione stylizowanym grotem strzały.
DeLorean, GTO i narodziny nowej ery
Genialny pomysł, który na nowo zdefiniuje całą kategorię samochodów, pojawi się kilka lat później za sprawą człowieka, którego historia zapamięta z podwójnego powodu: Johna Z. DeLoreana. W 1963 roku GM zakazuje wszystkim swoim dywizjom udziału ich samochodów w wyścigach oraz montowania silników o dużej pojemności w modelach klasy średniej. Klasyczny korporacyjny gorset – i zarazem okazja dla kreatywnych umysłów.
DeLorean, wówczas główny inżynier Pontiaca, obchodzi tę zasadę wraz z kolegami Russem Gee i Billem Collinsem oraz dyrektorem marketingu Jimem Wangersem: zamiast homologować samochód wyścigowy, zespół proponuje umieszczenie silnika V8 389 ci (6,4 litra) z dużego Pontiaca w nadwoziu klasy średniej modelu Tempest LeMans, oferując go jako opcjonalny pakiet. Na papierze to nie jest osobny samochód, to tylko pole do zaznaczenia na formularzu zamówienia.
Nazwa wybrana dla tego pakietu? GTO – Gran Turismo Omologato, zapożyczona bez skrupułów od Ferrari 250 GTO i jego torowych zasług. Wprowadzona jako opcjonalny pakiet do modelu Tempest LeMans na rok modelowy 1964, GTO początkowo jest jedynie polem do odhaczenia w formularzu, zanim stanie się prawdziwym fenomenem. Dyrektor sprzedaży, niezbyt przekonany, ostrożnie ogranicza produkcję do 5000 egzemplarzy. Rzeczywistość szybko go zaskoczy: w pierwszym roku z linii produkcyjnych zjeżdża 32 450 egzemplarzy GTO. Prasa szaleje – wersja z trzema gaźnikami osiągała nawet 360 KM brutto według ówczesnych pomiarów, a magazyn Car Life odnotowuje przyspieszenie od 0 do 97 km/h w 4,6 sekundy.
Ford, Chevrolet, Chrysler – wszyscy rzucają się do naśladownictwa. Chevrolet Chevelle SS, Oldsmobile 4-4-2, Plymouth Road Runner… GTO jest powszechnie uważane za pierwszą nowoczesną muscle car, tę, która skrystalizowała i spopularyzowała formułę, choć debata na temat absolutnego ojcostwa tego gatunku wciąż pozostaje otwarta wśród pasjonatów.
Firebird, Trans Am i kultura popularna
Napędzany tym sukcesem, Pontiac w 1967 roku wprowadza Firebirda, sportowe coupé zaprojektowane, by rywalizować z Fordem Mustangiem i Chevroletem Camaro. Pierwsza generacja sprzedaje się w blisko 276 700 egzemplarzach, dostępna w wersji coupé i kabriolet, z silnikami o mocy od 165 do 370 KM. W 1969 roku Pontiac uruchamia Trans Ama – wysokowydajną wersję Firebirda, której nazwa jest bezpośrednio zapożyczona od serii wyścigowej Trans-Am Series – licencja, za którą Pontiac płacił organizatorowi mistrzostw 5 dolarów od każdego sprzedanego egzemplarza.
Trans Am stanie się czymś znacznie większym niż pierwotne ambicje marki. W 1976 roku czarno-złota wersja Special Edition staje się absolutną ikoną wizualną, z ogromnym płonącym orłem namalowanym na masce. Rok później pewien Burt Reynolds wyciąga go z naczepy ciężarówki na początku filmu Zwiewaj, byle prędzej – i Trans Am wpisuje się na stałe w historię światowego kina. W 1977 roku sprzedaje się blisko 70 000 egzemplarzy Trans Ama. Następnie przychodzi kolej na serial Nieustraszony, który zmienia Firebirda w gwiazdę na skalę światową, wcielając się w postać KITT-a, inteligentnego pojazdu o czerwonych oczach.
Z kolejnymi generacjami Firebird ewoluuje i dostosowuje się do nowych czasów. W 1989 roku Trans Am 20th Anniversary, wyposażony w turbodoładowany silnik V6 3,8 litra, staje się jedną z najbardziej kultowych i poszukiwanych wersji w historii tej linii modelowej – dowód, że Pontiac wciąż potrafił zachwycać, gdy tylko dano mu na to środki. Czwarta generacja, w latach 90., oferuje coraz lepsze osiągi i bardziej wyrazisty design. Produkcja Firebirda ostatecznie kończy się w 2002 roku, z powodu niewystarczającej sprzedaży na rynku przesyconym sportowymi coupé.
Powolny upadek, a potem gwałtowny koniec
Lata 70. zapoczątkowały jednak proces erozji. Kryzys naftowy 1973 roku rujnuje rynek samochodów o wysokim spalaniu. Normy antyspalinowe ograniczają moce silników. GM wymaga, by wszystkie jego dywizje dzieliły wspólne jednostki napędowe – silniki projektowane i produkowane samodzielnie przez Pontiaca stopniowo znikają. Marka powoli traci to, co odróżniało ją od wewnętrznej konkurencji w ramach koncernu.
W latach 80. restrukturyzacja narzucona przez GM łączy operacje inżynieryjne i produkcyjne Pontiaca z innymi markami koncernu. Celem jest redukcja kosztów w obliczu japońskiej ofensywy. Wynik jest niszczący dla tożsamości marki: Pontiaki coraz bardziej przypominają przebadgowane Chevrolety, sprzedawane czasem taniej, co pogłębia handlowe zamieszanie, z którego marka już się nie podniesie.
U szczytu swojej chwały, w 1968 roku, Pontiac sprzedawał około miliona pojazdów rocznie. W 2008 roku, ostatnim pełnym roku przed ogłoszeniem zakończenia działalności marki, sprzedaż nie przekraczała już 267 000 sztuk – mniej niż jednej trzeciej historycznego szczytu. Kryzys subprime poważnie osłabia General Motors, który znajduje się na krawędzi finansowej przepaści. Aby otrzymać wsparcie rządu amerykańskiego, producent radykalnie tnie swoją strukturę. Pontiac zostaje uznany za „niezbędny w niewielkim stopniu” – zbyt deficytowy, zbyt zbieżny z ofertą Chevroleta, zbyt kosztowny do odbudowy.
27 kwietnia 2009 roku GM oficjalnie ogłasza koniec marki. Ostatni amerykański Pontiac – model G6, rocznik 2010 – zjeżdża z linii produkcyjnej fabryki w Orion Township w stanie Michigan 25 listopada 2009 roku. Umowy dealerskie wygasają 31 października 2010 roku. Kurtyna opada.
W tym zakończeniu tkwi okrutna ironia losu: zaledwie kilka miesięcy przed fatalnym ogłoszeniem zespół Pontiaca zaprezentował model G8 – prawdziwy sportowy sedan z napędem na tylną oś, wywodzący się z australijskiego Holdena – oraz roadster Solstice, dwa samochody, które przypominały o tym, czym marka niegdyś była. Za późno. GM już podjął decyzję w ramach swojej restrukturyzacji.
Orzeł wciąż szybuje
Pontiac zniknął z salonów sprzedaży, ale nie z serc ani z garaży. Kluby kolekcjonerów wciąż działają prężnie, aukcje muscle carów z lat 60. i 70. osiągają zawrotne ceny, a logo „grotu strzały” wciąż zdobi tysiące kurtek, plakatów i tablic rejestracyjnych. Marka, która zdefiniowała nowoczesną muscle car, sprawiła, że światowe kino ryczało silnikiem, i przez dekady stawiała czoła Fordowi i Chryslerowi, zasługuje na coś więcej niż zwykły nekrolog.
Jeśli podzielasz tę pasję do wielkich chwil Pontiaca, Brochure Auto zebrało broszury i katalogi Pontiac dostępne na stronie – dokumenty, które oddają ambicję i estetykę marki niepodobnej do żadnej innej. A jeśli szukasz instrukcji obsługi modeli, które zapisały się w Twojej pamięci, strona instrukcje obsługi Pontiac na naszej stronie partnerskiej czeka na Ciebie.


